Kwiecień w Świętokrzyskim Parku Narodowym

Buczyna na Łysicy, fot. R. Kuroś

W kwietniu następuje wiosenna przemiana Puszczy. Pierwsze ciepłe i słoneczne tygodnie po długiej zimie umożliwiają roślinom rozwój nowych pędów i liści, dzięki czemu płowe łąki i szaro-brązowe widne lasy początku miesiąca,  nabierają soczysto-zielonego koloru pod jego koniec. Jest to krótki i bardzo intensywny okres dla wielu roślin, które zakwitają zanim drzewa liściaste odetną dopływ światła do dna lasu. Skraje zadrzewień usłane są niekończącymi się dywanami białych zawilców gajowych, równie obfite łany tworzy w buczynach amarantowy żywiec gruczołowaty, polana Bielnik nabiera żółtego koloru od pierwiosnków lekarskich i złoci małych, a skarpy Czarnego Lasu stojące nad rozlewiskami Czarnej Wody  stają się fioletowe od przylaszczek, miodunek i żywców. Osobliwym gatunkiem w gronie tych wiosennych geofitów jest łuskiewnik różowy. Roślina ta przypomina swoją strategią życiową grzyba. Pasożytuje na korzeniach innych roślin, nie wytwarza zielonych pędów i nie może przeprowadzać fotosyntezy. Jej kwiatostany wyrastają z ziemi niczym owocniki grzybów kapeluszowych.

W górskich, spokojnych strumieniach oraz w rozlewiskach Czarnej Wody pojawiać się zaczynają traszki górskie i zwyczajne. Na ciepłych stokach Miejskiej Góry w słoneczne dni dostrzec można intensywnie zielone samce jaszczurki zwinki. Rozpoczyna się wtedy okres godowy tych gadów i samce toczyć będą walki przepychając się i chwytając pyskami by rozstrzygnąć, który jest silniejszy i może starać się o względy samic.

Druga połowa kwietnia to szczególny okres dla przyrody Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Gdy po zimowych śniegach nie ma już śladu, Słońce jest wysoko na niebie i zaczyna się fala wiosennych upałów, w górach zachodzi spektakularna transformacja. Zaczynają rozwijać się bukowe liście. Do tej pory szaro-brązowy, widny las w ciągu kilku dni pokrywa się warstwami świeżego listowia o jedynym w swoim rodzaju odcieniu absyntowej zieleni. Barwa ta utrzymywać się będzie jedynie kilka dni, potem ustąpi normalnej ciemniejszej zielni trwającej aż do jesieni.

Jeszcze do niedawna skostniałe lodem gołoborza teraz stają się najgorętszymi miejscami w Puszczy. Po miesiącach ukrycia w cieniu północnych stoków teraz są już całkowicie oświetlone. Absorbujące słoneczne ciepło skały pozwalają ogrzać się zziębniętym po nocnym bezruchu gadom: żmijom zygzakowatym, jaszczurkom żyworodnym i gniewoszom plamistym.

Radek Kuroś