Wyjątkowo wczesne przedwiośnie w Świętokrzyskiej Puszczy

Tegoroczna zima 2014 w przeciwieństwie do tej z poprzedniego roku miała bardzo łagodny przebieg i ustąpiła o 2 miesiące wcześniej. W ostatnim okresie słoneczne, dość gorące dni z często bezchmurnym niebem wymieniały się z księżycowymi nocami pozwalającymi na odejście ciepła z powierzchni ziemi w przestrzeń kosmiczną. Przyniosło to duże dobowe wahania temperatury – od porannych przymrozków do ponad 20 stopni Celsjusza popołudniami. Pomimo iż spore ilości lodu nadal utrzymały się między skałami gołoborzy i tworzyły tafle na zacienionych rozlewiskach Czarnej Wody, na nasłonecznionych stanowiskach można było odczuć prawdziwą wiosnę. Już w połowie lutego zakwitły pierwsze krzaczki wawrzynka wilczełyko, niewielkiej, krzewiastej rośliny, która obficie porasta wilgotniejsze tereny w dolinie Czarnej Wody. Kwitnienie rozpoczęły też krzaki leszczyny i wierzby oraz kwiaty podbiału. W buczynie przy szczytowym odcinku wzniesienia Bukowej Góry oraz na Polanie Bielnik na Łyścu masowo pojawiły się śnieżyczki przebiśniegi wabiąc pierwsze pszczoły, trzmiele i gwardię różnorodnych muchówek. Na początku marca rozkwitły również przylaszczki, zawilce gajowe i miodunki ćmy. W lasach bardzo częstym widokiem były pierwsze motyle – latolistki cytrynki, na łąkach zaś rusałki pokrzywniki. Aktywność rozpoczęło również wiele innych bezkręgowców jak rozmaite pająki i mrówki. Na nasłonecznionych stanowiskach, często południowych stokach gór i łąkach, wygrzewało się wiele jaszczurek żyworodnych i żmije zygzakowate. Z uśpienia zbudziły się też najbardziej odporne na zimno płazy – żaby trawne, które jednak muszą poczekać z rozpoczęciem godów aż temperatura wody osiągnie odpowiedni poziom.

Radek Kuroś